Jak zauważa we wstępie do swojej książki „Polesie 1939” Wojciech Włodarkiewicz, określenie: „kampania wrześniowa” jest mylące. Historycy toczą spory, czy lepiej o zmaganiach Polaków z jesieni 1939 roku mówić: kampania wrześniowa, wojna obronna, czy kampania polska 1939 roku? Wszelkie dywagacje raczej nie zmienią faktu, że najbardziej rozpowszechnionym, chociaż niekoniecznie trafnym terminem jest: „kampania wrześniowa” i takim określeniem posługuje się Eugeniusz Guz tytułując swoją książkę: „Zagadki i tajemnice kampanii wrześniowej”. Książka nie jest nowością, pierwotnie ukazała się w 70 rocznicę wybuchu II wojny światowej, jednak jej popularność i szerokie zainteresowanie sprawiły, że Wydawnictwo Bellona tej jesieni wznowiło ten tytuł.
Pierwsze pytanie, które przychodzi na myśl, widząc tytuł książki, to jakież zagadki i tajemnice mogą ujrzeć światło dzienne po siedemdziesięciu latach? Jednak w przypadku książki Eugeniusza Guza, nie jest to tylko chwytliwy tytuł. Autor, wieloletni korespondent prasy polskiej w Niemczech, sięgnął głęboko do archiwów; zarówno federalnego w Koblencji, weimarskiego i hitlerowskiego MSZ w Bon oraz archiwum państwowego NRD w Poczdamie. Wnioski, wynikające z kwerendy archiwalnej są zaskakujące. Autor opierając się na faktach, punkt po punkcie, rozdział po rozdziale wprowadza Czytelnika w zagadnienia związane z wybuchem II wojny światowej. Od pierwszych stron książki widzimy dążenia Niemiec do podważenia postanowień traktatu wersalskiego i to bynajmniej nie na drodze pokojowej. Rewizjonizm, który przejawiał się pomysłami zbrojnego ataku na Polskę i powołania Republiki Wschodnioniemieckiej niezależnej od Berlina. Wspieranie ukraińskich nacjonalistów, próby wykupienia korytarza do Prus Wschodnich oraz odzyskania Górnego Śląska w zamian za korzystne umowy handlowe. Antypolska kampania prowadzona przez przekupionych, zachodnich dziennikarzy, kłopoty z uzyskaniem pożyczki od sojuszników Polski, czy brak informacji o podpisaniu paktu Ribbentrop – Mołotow. To niektóre zagadnienia, które rzucają nowe światło na sytuację przed wrześniem 1939 roku. Jednak to nie wszystko, bardzo dużo można się dowiedzieć o prowokacji gliwickiej, Westerplatte, obronie Warszawy, o tym, które państwa uznały rząd emigracyjny i jak na okupację Polski reagował Watykan. „Zagadki i tajemnice kampanii wrześniowej”, to książka, po którą powinien sięgnąć każdy zainteresowany dziejami najnowszymi, już chociażby dlatego, żeby mieć rozeznanie jakie błędy najczęściej w historiografii Września są powielane.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz